Oświadczenie Stowarzyszenia Autorów ZAiKS w sprawie ACTA. Polscy twórcy bronią wolności w Internecie
Zamieszanie wywołane ogłoszoną przez rząd polski gotowością podpisania porozumienia ACTA wynika zarówno z powszechnej nieznajomości jego postanowień, jak i z pewnej nadinterpretacji zapisów.
W maju 2011 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozpoczął konsultacje dotyczące ACTA przez polskie organizacje twórców, użytkowników i producentów – w tym także nasze Stowarzyszenie.
Wolność jest podstawą wypowiedzi twórczej, dlatego też polscy twórcy bronią swobody w sieci. Protestują jednakże przeciw manipulacjom, jakim poddaje się internautów.
ACTA, czyli Anti-Counterfeiting Trade Agreement (umowa handlowa dot. zwalczania obrotu towarami podrobionymi), ma w powszechnym rozumieniu ograniczyć możliwość bezprawnego rozpowszechniania twórczości w Internecie. Przeciwnicy ACTA zapominają, że już w tej chwili z urzędu piractwo ścigane jest przez organy wymiaru sprawiedliwości (art. 116 ust.3, art. 117 ust.2 i art. 118 ust. 2 i 3 Pr.Aut.). Obowiązujące w Polsce od 1994 roku przepisy prawa dotyczące naruszenia praw autorskich zawierają zagrożenie karą pozbawienia wolności nawet do 5 lat. Przepisy te znajdują zastosowanie także w przypadku nielegalnego rozpowszechniania utworów w Internecie. Na orzeczenie takiej kary nie zdecydował się jednak żaden sąd, mimo że akty piractwa są powszechne, a prawa autorskie nagminnie naruszane. Proceder ten dziś wszechobecny w Internecie.
Porozumienie ACTA zmierza do tego, by zapobiec działalności, która jest stałym źródłem nielegalnego dochodu w Internecie. W żadnym razie ACTA i polskie przepisy nie mają na celu ścigania indywidualnych odbiorców kultury. Autorom zależy przecież na tym, by ich twórczość docierała do jak najszerszych kręgów społeczeństwa!
Dżentelmeni nie mówią o pieniądzach, a przeciwnicy ACTA nie wymieniają żadnych kwot, tym niemniej straty ponoszone przez autorów z racji utraconych tantiem to setki milionów złotych. Traci także Skarb Państwa, do którego autorzy nie odprowadzają należnych podatków.
Warto podkreślić, że ACTA pozostawia każdemu państwu „swobodę określenia właściwego sposobu wprowadzania w życie postanowień umowy w ramach własnego systemu prawnego i praktyki”oraz „nie nakłada na Stronę wymogu ujawniania informacji, sprzecznego z jej prawem, ani informacji poufnych, [co mogłoby być] sprzeczne z interesem publicznym”. Artykuły 26 i 27 ACTA stwarzają gwarancje zachowania wolności słowa, prywatności, sprawiedliwego procesu, wolności handlu elektronicznego oraz praw konkurencji. Wprowadzeniem i egzekwowaniem przepisów zająć się mają właściwe organy państwa.
Porozumienie ACTA ma także na celu wzmocnienie świadomości społecznej w ochronie własności intelektualnej. Niepodpisanie go będzie stanowić potwierdzenie, że Polska akceptuje nielegalne wykorzystywanie utworów oraz utrwala opinię, że jest największym piratem w UE.
Żaden twórca nie jest w stanie samodzielnie – zwłaszcza w Internecie – ścigać tych, co naruszają jego prawa. Dlatego potrzebne są rozwiązania instytucjonalne. Przeciwników ACTA zmobilizowały protesty wymierzone w amerykańskie ustawy SOPA (Stop Online Piracy Act) i PIPA (Protect IP Act). Są one jednak znacznie bardziej restrykcyjne niż ACTA. Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, którego internetowa witryna również została zaatakowana przez grupę Anonymous, jest organizacją reprezentująca interesy pojedynczych autorów – twórców hitów, których słuchacie, książek, które czytacie. Jesteśmy za takim ułożeniem relacji rynkowych, które zapewniają wszystkim satysfakcję: zainteresowani odbiorcy mają najprostszy dostęp do treści, a twórcy na tym nie tracą i nie są okradani.
Nie jesteśmy korporacją. Jesteśmy Stowarzyszeniem Autorów. Bronimy twórców i ich praw.
|
Krzysztof Lewandowski |
Janusz Fogler |
|
Dyrektor Generalny |
Przewodniczący Zarządu |
