Droit de suite

Aleksandra Pyziak-Sadulska
12.12.2025

Jak wynagrodzenie z odsprzedaży dzieł sztuki wspiera artystów wizualnych.

Rynek sztuki ma swoje legendy. Kwoty osiągane na aukcjach mogą elektryzować – czasem brzmią jak fikcja, ale to realne transakcje między kolekcjonerami, domami aukcyjnymi i galeriami. Ceny obrazów Wojciecha Fangora, Andrzeja Wróblewskiego czy Ewy Juszkiewicz sprawiają wrażenie, że spektakularne transakcje są codziennością, podczas gdy większość dzieł sprzedawana jest za znacznie niższe sumy. W emocjach aukcyjnych łatwo zapomnieć, że u podstaw rynku stoją artyści – często bez udziału w finansowym sukcesie swoich prac. To właśnie z myślą o ochronie twórców powstało droit de suite – prawo „podążania za dziełem”, które pozwala artystom i ich spadkobiercom otrzymać wynagrodzenie przy odsprzedaży dzieł w profesjonalnym obrocie.

GENEZA I HISTORIA PRAWA DROIT DE SUITE 
Idea droit de suite po raz pierwszy pojawiła się we Francji w latach 90. XIX wieku, w kontekście zmian zachodzących na rynku sztuki – spadku znaczenia salonów, zaniku mecenatu prywatnego i pojawienia się nowej klasy „głodujących artystów”. Prawo miało stanowić społeczne wsparcie dla twórców, którzy nie korzystali z późniejszych zysków z obrotu własnymi dziełami. Historia łączy się z postacią Jeana-François Milleta, autora słynnego obrazu L’Angélus (Anioł Pański). Po śmierci malarza jego rodzina żyła w biedzie, podczas gdy w 1889 roku ten właśnie obraz sprzedano na tzw. Secretan’s Sale za rekordową wówczas kwotę 553 000 franków – całość trafiła do kolekcjonera, nie do rodziny twórcy. To wydarzenie wzbudziło oburzenie i uruchomiło we Francji dyskusję o tym, że twórcy powinni mieć prawo do udziału w zyskach z późniejszej sprzedaży swoich dzieł. Francja oficjalnie wprowadziła droit de suite w 1920 roku. Z czasem rozwiązanie to stało się wzorem dla innych krajów europejskich, a w 2001 roku zostało zharmonizowane w ramach dyrektywy Unii Europejskiej, wprowadzającej jednolite zasady dla wszystkich państw członkowskich. Na arenie międzynarodowej prawo to funkcjonuje dziś pod nazwą Artist’s Resale Right (ARR).

ROZWÓJ INSTYTUCJI DROIT DE SUITE W POLSCE
W Polsce pojęcie droit de suite pojawiło się po raz pierwszy w 1935 roku, w nowelizacji ustawy z 1926 roku o prawie autorskim. Po wojnie zostało jednak usunięte w 1952 roku, by powrócić dopiero wraz z ustawą z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych, obowiązującą do dziś. Dzięki temu twórcy oraz ich spadkobiercy zyskali realną możliwość otrzymywania wynagrodzenia przy odsprzedaży dzieł, zgodnie z międzynarodowymi konwencjami – zwłaszcza z Konwencją Berneńską (art. 14 ter Aktu Paryskiego).

JAK DZIAŁA DROIT DE SUITE 
Prawo to obejmuje zawodową odsprzedaż oryginalnych egzemplarzy dzieł – w domach aukcyjnych, galeriach i antykwariatach. Nie dotyczy natomiast pierwszej sprzedaży ani transakcji między osobami prywatnymi. Minimalna wartość sprzedaży, od której przysługuje wynagrodzenie, wynosi równowartość 100 euro.

Wynagrodzenie obliczane jest według skali procentowej i stanowi sumę:

• 5% do 50 000 euro,
• 3% od 50 000,01 do 200 000 euro,
• 1% od 200 000,01 do 350 000 euro,
• 0,5% od 350 000,01 do 500 000 euro,
• 0,25% powyżej 500 000 euro, przy maksymalnej kwocie wynagrodzenia o równowartości 12 500 euro.

W teorii mechanizm jest prosty i sprawiedliwy. W praktyce jednak jego egzekwowanie bywa trudne – artysta lub spadkobierca muszą sami monitorować sprzedaże, dochodzić należności i nierzadko podejmować działania prawne, gdy sprzedawca nie informuje o transakcji lub odmawia zapłaty. Przykładem może być głośna sprawa Wilhelma Sasnala, który musiał kierować sprawę do komornika, by uzyskać należne wynagrodzenie.

RYNEK WTÓRNY I JEGO WYZWANIA
Rynek sztuki w Polsce rozwija się w szybkim tempie. Według raportów Artinfo.pl obroty na rynku aukcyjnym w 2024 roku wyniosły 449 milionów złotych. W kraju działają 44 podmioty organizujące aukcje, z czego kilka – m.in. DESA Unicum, Polswiss Art, Agra-Art czy Sopocki Dom Aukcyjny – wyznacza rytm krajowego rynku. Większość obrotu dotyczy sztuki współczesnej i powojennej, co oznacza, że coraz częściej w obiegu pojawiają się prace żyjących artystów, objętych prawem droit de suite. Wzrost liczby aukcji internetowych i rosnące zainteresowanie kolekcjonerstwem wśród młodszego pokolenia sprawiają, że znaczenie tego prawa będzie tylko rosło. Nie jest tajemnicą, że w przeszłości zdarzało się, iż domy aukcyjne opóźniały wypłatę wynagrodzeń albo wprowadzały zmiany w regulaminach, które mogły dezorientować artystów, sugerując, że prawo nie obowiązuje retroaktywnie. W efekcie twórcy musieli wielokrotnie interweniować – wysyłać wezwania, negocjować ugody, a w końcu kierować sprawy do sądu. Z doświadczeń artystów wynika, że dopiero ich determinacja i znajomość prawa pozwalają na odzyskanie należnych im środków. Pomimo tych trudności praktyka rynkowa pokazuje również pozytywne przykłady. Niektóre domy aukcyjne wypłacają wynagrodzenia z tytułu droit de suite bez problemu, co świadczy, że system działa, jeśli jest respektowany i transparentny. Kluczowe jest również, aby artysta miał możliwość weryfikacji sprzedaży i wiedział, że prawo do tantiem przysługuje mu także od wcześniejszych transakcji – bez względu na datę wprowadzenia procedury przez dom aukcyjny.

ROLA ZAiKS-u
W Polsce egzekwowaniem prawa droit de suite zajmuje się ZAiKS. Na podstawie rozszerzonego zezwolenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego organizacja jest uprawniona do pobierania wynagrodzeń z zawodowej odsprzedaży dzieł sztuki, monitorowania rynku i zapewniania zgodności działań z europejskimi standardami. Umowa z ZAiKS-em pozwala artystom i ich spadkobiercom skupić się na twórczości, podczas gdy organizacja śledzi aukcje i galerie oraz inkasuje należne wynagrodzenia. ZAiKS w tej roli nie tylko inkasuje należności, ale też przywraca artystom sprawczość – daje im prawo do udziału w rynku, który sami tworzą. Wynagrodzenie z odsprzedaży dzieł sztuki obejmuje m.in. obrazy, grafiki, fotografie, rzeźby, ceramikę, szkło artystyczne, tkaniny, instalacje oraz oryginalne kopie dzieł oznaczone i numerowane przez twórców. Dzięki temu artystki i artyści wizualni mogą otrzymać wynagrodzenie nawet po sześciu latach od odsprzedaży. Droit de suite jest pierwszym obszarem ochrony artystów wizualnych, który ZAiKS objął w swoim systemie, pokazując, że polski rynek sztuki zaczyna dostrzegać i doceniać realną pracę twórców, niezależnie od dziedziny, w jakiej działają.

DROIT DE SUITE A WSPÓŁCZESNA PERSPEKTYWA TWÓRCÓW
Współczesne debaty wokół twórców wizualnych nie dotyczą wyłącznie kwestii prawnych, ale również symbolicznego statusu pracy artystycznej. Dobrym przykładem refleksji nad tym tematem jest działalność Moniki Drożyńskiej, artystki i hafciarki, autorki dzieła Praca artystyczna to praca. Jej haft stał się manifestem środowisk twórczych, przypominającym, że działalność artystyczna wymaga czasu, wysiłku i kompetencji – tak samo jak każda inna forma pracy. W tym kontekście objęcie przez ZAiKS ochroną artystów wizualnych ma nie tylko wymiar ekonomiczny, ale także symboliczny – zrównuje szanse twórców różnych dziedzin (muzyki, literatury, sztuk wizualnych) i potwierdza, że praca osób twórczych powinna być poważnie traktowana przez instytucje publiczne. Dzięki temu twórcy współczesnej sztuki – niezależnie od medium, w jakim działają – stają się pełnoprawnymi uczestnikami kultury. W spekulacyjnym charakterze rynku sztuki prawo droit de suite ma również wymiar sprawiedliwościowy. Dotyczy ono wszystkich artystów, niezależnie od ich aktualnego statusu czy rynkowej rozpoznawalności – bo nigdy nie wiadomo, które dzieło i w jakim momencie zdobędzie wartość kolekcjonerską. Dzięki temu mechanizmowi prawo chroni także tych twórców, którzy w przyszłości mogą mieć w nim swój udział.

WSPÓŁPRACA ZAMIAST KONFRONTACJI
Rynek sztuki w Polsce wciąż kształtuje się na oczach twórców, kolekcjonerów i instytucji. Domy aukcyjne i galerie są w tym ekosystemie niezastąpione – to one nadają rytm obrotu dziełami, kształtują wartość artystyczną i finansową, promują młodych twórców i organizują publiczny dostęp do sztuki. Współpraca z organizacjami zbiorowego zarządzania (ozz-ami), takimi jak ZAiKS, może przynieść korzyści obu stronom. Dla domów aukcyjnych oznacza to przede wszystkim:

• Odciążenie administracyjne – ozz-y zajmują się monitorowaniem sprzedaży, wyliczeniem wysokości wynagrodzeń, kontaktowaniem się z artystami lub ich spadkobiercami. Dom aukcyjny nie musi szukać twórcy ani prowadzić skomplikowanej korespondencji – cały proces staje się prostszy i bezpieczniejszy prawnie.

• Zwiększenie przejrzystości – dzięki standaryzacji rozliczeń i raportowaniu przez ozz-y wszystkie transakcje stają się czytelne dla stron, zaś artyści otrzymują należne wynagrodzenie zgodnie z prawem.

• Wzmacnianie pozycji rynkowej – domy aukcyjne, które transparentnie wypłacają wynagrodzenia, budują zaufanie twórców i kolekcjonerów, co zwiększa ich renomę i konkurencyjność.

Z kolei artyści zyskują pewność, że ich prawa są respektowane, a wynagrodzenie trafia w sposób terminowy i adekwatny do wartości dzieła. Ozz-y stają się więc łącznikiem między twórcą a rynkiem, dbając o przestrzeganie prawa i zmniejszając ryzyko konfliktów. Doświadczenia europejskie pokazują, że system, w którym domy aukcyjne współpracują z organizacjami zbiorowego zarządzania, jest korzystny dla całego rynku – zwiększa płynność obrotu dziełami, wzmacnia zaufanie wśród artystów i kolekcjonerów oraz przyczynia się do dynamicznego rozwoju sektora sztuki współczesnej. W Polsce budowanie tego typu partnerstw jest wciąż w fazie rozwoju, ale inicjatywy na rzecz transparentnego pobierania wynagrodzeń i współpracy z organizacjami zbiorowego zarządzania pokazują, że dialog i współpraca mogą przynieść korzyści wszystkim uczestnikom rynku – nie tylko artystom, ale także domom aukcyjnym, kolekcjonerom i w konsekwencji całej kulturze wizualnej. Droit de suite to jedno z fundamentalnych praw autorskich majątkowych, które wzmacnia pozycję twórców w obrocie dziełami sztuki. Choć jego egzekwowanie w Polsce wciąż napotyka trudności, dzięki działalności ZAiKS-u, rosnącej świadomości artystów i stopniowej profesjonalizacji rynku prawo to zaczyna funkcjonować coraz skuteczniej. W obliczu rozwoju rynku cyfrowego i zjawiska NFT instytucja droit de suite będzie musiała ewoluować, aby nadążać za nowymi formami handlu sztuką. Niezmienny jednak pozostaje jej cel – zapewnienie, by twórca i jego spadkobiercy mieli realny udział w wartości, którą tworzy sztuka. Być może w przyszłości droit de suite stanie się nie tylko narzędziem ochrony praw, lecz także symbolem nowego sposobu myślenia, w którym wartość sztuki nie istnieje bez twórcy.

#droit de suite
#Artykuł z kwartalnika