Strzeliliśmy sobie pięćdziesiątkę, czyli złote gody – wyznania dyrektora generalnego
50 numerów pisma to dużo albo mało. Zależy od perspektywy. W porównaniu z „Wiener Zeitung”: 320 lat w druku, 10 cesarzy, w tym kilku długowiecznych, i dwie republiki po drodze.